To, co kocham... scrapbooking, haft krzyżykowy, podróże, fotografia, koty, czytanie książek...
środa, 23 kwietnia 2014
KAPLICA ŚW. KRZYŻA w Boguszynie 19.04.2014

 

Na tegoroczne święcenie pokarmów wybraliśmy się po raz pierwszy w miejsce nietypowe... - pojechaliśmy bowiem do kapliczki w Boguszynie.


Kaplica św. Krzyża - "Jest to budowla wzniesiona na planie koła, nakryta kopułą z latarnią. Zachowała kamienny portal z uszatkowatym obramieniem i półkoliste okna. Na sklepieniu znajduje się fresk. W środku kaplicy znajduje się ołtarz, którego centrum stanowi obraz olejny Ukrzyżowanie. Z kolei na ścianie wisi obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Oba dzieła pochodzą z XIX w. Ponadto wnętrze zdobią polichromowane rzeźby z XVIII w.:Piaty i św. Franciszka z Asyżu, o cechach baroku ludowego[2]."

[źródło]

 

Pisałam już o tym miejscu kilka razy i pokazywałam zdjęcia.


W roku 2009 wyglądało ono TAK :)


Rok  temu - za sprawą nowego proboszcza - miał miejsce remont i uporządkowanie okolicy - TUTAJ zdjęcia robione w trakcie prac.


W tym roku po raz pierwszy udało mi się wejść do wnętrza.


Zapraszam na fotograficzną relację:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej zdjęć TUTAJ :)


środa, 16 kwietnia 2014
Kaplica św. Anny w Ławicy

 

O tym, że byliśmy w Ławicy po owies dla króliczków, już pisałam. I o tym, że znajduje się tam wspaniały majątek oraz budynek dawnej szkoły... Dziś zatem wspomnę jeszcze (dla porządku), że przy głównej drodze zobaczyć można barkową kaplicę św. Anny.

 

  

[źródło zdjęcia]

 

"Kaplica św. Anny – barokowa z XVIII w., była remontowana w 1974 r. Murowana, domkowa, ze skromnym frontonem, zwieńczona łukiem i z sygnaturką na dachu. Wewnątrz znajdują się drewniane, polichromowane figury z XVIII i XIX w. o cechach sztuki ludowej."

[źródło]

 

 

 

 

Zdjęcia własne :)


środa, 09 kwietnia 2014
W Ławicy...

 

 

 

...jest budynek, do którego czujemy sentyment. Przez wiele lat mieściła się w nim szkoła - to właśnie w niej - na samym początku swojej kariery pedagogicznej - pracowała moja Mama. 

 

 

 

Szkoła powstała w 1873 roku i działała do roku 1972. Została zamknięta ze względu na małą liczbę uczniów do niej uczęszczających. 

[źródło informacji]

 

 

 

Obecnie w budynku mieszczą się mieszkania prywatne.

 

 

 

[źródło zdjęcia]

 

środa, 02 kwietnia 2014
Pamiątki przeszłości...

 

Tydzień temu pisałam o naszej wiosennej wycieczce do Ławicy po owies dla króliczków. Korzystając z okazji przystanęliśmy na chwilę w starym majątku - mieścił się tam PGR. 

Obecnie obiekt jest wystawiony na sprzedaż - spacerując pomiędzy budynkami, snułam marzenia o zagospodarowaniu ich na pensjonat i pracownie rękodzielnicze.... ech - tylko mieć pieniądze :(

Zapraszam do obejrzenia fotografii:

 

 

 

Aby jednak nie zanudzić Was samymi zdjęciami, przemycę pomiędzy nimi trochę konkretnej wiedzy na temat obiektu :)


"Do ważniejszych obiektów wpisanych do rejestru zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa we wsi zaliczyć można:

zespół dworski – pochodzi z XVII w., przebudowany w 1880 r. W jego skład wchodzą: budynek dworski o cechach neorenesansowych i neobarokowych oraz dużych zabudowań gospodarczych, dziedzińca i pozostałości parku."

[źródło]


 

 

 

 

"Centrum  administracyjnym miejscowego majątku był zawsze folwark.  Zachowane do dzisiaj jego potężne zabudowania pochodzą z  XIX  wieku.  Wokół  wielkiego  dziedzińca stoją: nowa i stara rządcówka,  wozownia,  potężna  stajnia  i  budynek  czeladny. W pobliżu założono ogród drzewiasty (z dawnego założenia zachowały się klony, jawor i dwa kasztanowce) oraz sadzawkę, która już nie istnieje. Nowy   budynek  rządcówki,  powstały  w  1886  roku, określany  jest  w  niektórych  publikacjach  mianem  dworu. Nic dziwnego  -  jest niezwykle okazały. Rządcówkę zbudowano w stylu eklektycznego  neorenesansu  na  zlecenie ówczesnego właściciela tutejszego  majątku  -  Caefera  Schollera z Zurychu, stąd i jej wygląd  przeniesiony ze Szwajcarii. Scholler jako jej właściciel wymieniany  jest  jeszcze w latach 1905 i 1917. Tak przynajmniej twierdzą  H.  Ciesielski  i  H.  Wrabec  -  autorzy  opracowania "Ewidencja  założenia  ogrodowo-parkowego  w Ławicy" z 1995 roku (maszynopis w Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku). Ławicę  warto  odwiedzić  nie tylko po to, by obejrzeć niezwykle ciekawy   i   rzadki  na  tych  terenach  przykład  architektury szwajcarskiej  (w  rządcówce mieściły się biura folwarku i kilka mieszkań),  stojący  obok  niej  na  jednej nodze bardzo ciekawy drewniany  gołębnik,  ale  i  potężny  bluszcz pospolity odmiany kwitnącej,  który  rozrósł się niesamowicie na jednym z budynków folwarku  (okaz  pomnikowy)."

[źródło]


 



 

 

"Początki dziejów miejscowości sięgają pierwszej połowy czternastego stulecia. [...] W wiosce około połowy XIV w. istniał już folwark. Ławica należała w średniowieczu do rodziny von Tschetterwangów. Folwark w Ławicy często był oddawany w zastaw radcom miasta Kłodzko i tamtejszemu zakonowi augustianów. [...] Na początku XVII wieku właścicielem Ławicy był Adrian von Eckersdorf. [...] W 1789 roku liczyła 249 mieszkańców. Właścicielem majątku w Ławicy był w tym czasie pan Gläser. [...] W 1830 roku posiadłość w Ławicy należała do Karla Bätchera. [...] W następnych latach majątek przeszedł w ręce rodziny von Albert. W 1845 roku jako jego właścicielka wymieniana była wdowa po pułkowniku von Albert. [...] Na folwarku hodowano w tym czasie między innymi 534 owce merynosy. Według źródeł z lat 1856-1857 posiadłość należała jeszcze do majora Felixa von Albert. Około 1858 roku majątek nabyli kupcy bracia Brieger. W 1861 roku właścicielem dóbr był niejaki Pan Otto. Następnie przed 1866 rokiem włości przejął Rudolph Schöller, kupiec z Wrocławia. W 1872 roku inspektorem prowadzącym folwark w Ławicy dla Rudolpha Schöllera był inspektor Wilhelm Pohlenz. Cztery lata później Pohlenz dzierżawił już posiadłość. Według książki adresowej z 1886 roku właścicielem dóbr pozostawał kupiec Rudolph Schöller, a dzierżawcą Wilhelm Pohlenz. Majątek liczył 142ha powierzchni, w tym 91ha pól uprawnych, 11ha łąk, 11ha pastwisk, 23ha lasów, 6ha gospodarstwa. Na folwarku hodowano 14 koni, 52 sztuki bydła rogatego, w tym 42 krowy. Rudolph Schöller w 1894 roku wzmiankowany był jako konsul w Zürichu. Funkcję generalnego pełnomocnika do spraw majątku w Ławicy sprawował Werner, dyrektor ziemski górnośląskich dóbr rodziny Schöller (Świbie, powiat gliwicki). Folwark prowadził inspektor Fruhner. [...] Rudolph Schöller zmarł pomiędzy 1894 a 1902 rokiem. Dolnośląskie i górnośląskie majątki przeszły w ręce jego spadkobierców. W latach 1905-1917 właścicielem dóbr w Ławicy był Caesar Schöller, mieszkający w Zürichu. Przynajmniej do 1905 roku generalnym pełnomocnikiem pozostał Werner, dyrektor ziemski ze Świbia. W 1917 roku pełnomocnikiem był inspektor Otto Glätzner. Majątek w Ławicy liczył w tym czasie 202ha, w tym 151ha pól uprawnych, 22ha łąk, 5ha pastwisk, 3ha stawów, 13ha lasów, 2ha parku, 2ha ogrodu, 4ha dróg i podwórzy gospodarczych. W posiadłości zatrudniano także inżyniera i ogrodnika. Po śmierci Caesar Schöller (zm. przed 1921r.) posiadłość przynajmniej do 1937 roku pozostała w rękach jego spadkobierców. Rodzina Schöller w dalszym ciągu na stałe mieszkała w Szwajcarii, a majątkiem w Ławicy opiekował się Otto Glätzner, wzmiankowany w kolejnych księgach adresowych z lat 1921-1937. W latach 1921-1923 stary młyn wodny położony w pobliżu rezydencji przebudowano na hydroelektrownię o mocy ok. 0,6 MW. Pomiędzy 1926 a 1930 rokiem prawie połowa gruntów została przez Schöllerów sprzedana. W rezultacie powierzchnia majątku spadła z 202 do 107ha. Taka też pozostała do 1937 roku. Po drugiej wojnie światowej posiadłość przejęło państwo polskie. Majątek Schöllerów przekazano w zarząd Państwowemu Ośrodkowi Hodowli Zarodowej. W latach 1966-1970 pałac w Ławicy był remontowany. W budynku znajdowały się biura oraz mieszkania pracowników przedsiębiorstwa. Po upadku ośrodka hodowli zabudowania przejęła Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. W ostatnim czasie jej następczyni Agencja Nieruchomości Rolnych podejmuje próby sprzedaży pałacu. Zabytek jest zabezpieczony przed wejściem, teren wokół nie został jednak ogrodzony i rezydencję można bez problemu zobaczyć z zewnątrz.


 

 

 

 

Na temat pałacu w Ławicy można znaleźć wiele błędnych informacji, poczynając od daty budowy podawanej jako 1886 rok i inwestora, którym miał być Caesar Schöller – właściciel dopiero od około 1905r. W rzeczywistości początki rezydencji sięgają przynajmniej osiemnastego stulecia. Pałac wraz z folwarkiem wzmiankowano w źródłach z 1830 i 1845 roku. Data na budynku – 1886 roku oznacza datę przebudowy. Przebudowy dokonanej na zlecenie Rudolpha Schöller, który pozostał właścicielem majątku przynajmniej do 1894 roku. Pałac w Ławicy przeważnie zamieszkany był przez inspektorów i generalnych pełnomocników zajmujących się folwarkiem, dlatego też w wielu miejscach bywa określany jako oficyna. Budynek eklektyczny, o cechach szwajcarskiej willi (wpływ miejsca zamieszkania właścicieli), murowany z kamienia i cegły, potynkowany, założony na planie prostokąta, podpiwniczony, dwu- i trzykondygnacyjny, z użytkowym poddaszem, nakryty dachem czterospadowym z lukarnami. Fasada (elewacja północno-wschodnia) skierowana jest na dawny dziedziniec folwarczny. Na osi fasady znajduje się ryzalit mieszczący główne wejście i klatkę schodową. Ryzalit wieńczy trójkątny przyczółek. W elewacji ogrodowej znajdują się kolejne ryzality, w trójkątnym przyczółku jednego z nich umieszczono wspomnianą wyżej datę przebudowy – 1886r. Na osi elewacji tylnej umieszczono parterowy ganek podtrzymujący drewniany balkon, nakryty czworobocznym łamanym hełmem. W południowo-wschodnim narożniku budynku umieszczono dwukondygnacyjny wykusz, a w północno-wschodnim narożniku wzniesiono pięcioboczną wieżę, będącą dominantą obiektu. Elewacje pałacu są częściowo ozdobione boniowaniem pasowym. Zachowały się liczne gzymsy (między kondygnacjami, wieńczący, nadokienne). Okna posiadają ozdobne obramowania, część z nich z kluczem. Wnętrza zabytku są niedostępne, ponoć w części pomieszczeń zachowała się oryginalna stolarka drzwiowa, sztukaterie i piec kaflowy. Niestety ten pięknie zachowany i położony obiekt nie jest użytkowany. Budynek nadaje się idealnie na hotel, ośrodek wypoczynkowy czy dom spokojnej starości. Jak na razie przyszłość pałacu w Ławicy jest niepewna. Dziedziniec gospodarczy poza pałacem otaczają zabudowania mieszkalne pracowników folwarku, dawna wozownia, stodoła, obory. Na dziedzińcu przetrwał drewniany gołębnik. W położonym w pobliżu rezydencji zadrzewieniu, będącym pozostałością parku przeważają drzewa liściaste.


 

 

 

 

 

 

Do rejestru zabytków w Ławicy wpisano pałac, nr 23 (30.11.1994r., nr rej.: 1418/WŁ). Ponadto w ewidencji zabytków znalazł się cały zespół pałacowo folwarczny, obejmujący: oficynę mieszkalną, dwa domy mieszkalne, dwie obory, stodołę, warsztaty, gołębnik, park pałacowy oraz mur wokół parku."

[źródło]


 




 

 

środa, 26 marca 2014
Po owies...

 

W sobotę wybraliśmy się po owies dla króliczków...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkaliśmy mnóstwo kotów!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I kilka kur...

 

 

 

  

Odwiedziliśmy majątek w Ławicy...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ławica_(województwo_dolnośląskie)

http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2067%3Alawica&catid=21%3A2009-01-21-19-25-04&Itemid=54

... ale więcej o nim napiszę za tydzień :)

 

 

 

 

Z sentymentem wspomnieliśmy starą szkołę...

 

 

  

I zupełnie nie żałowałam, że nie pojechałam swoim samochodem :P

 

 

 

  

Po drodze zrobiłam cudowne (i całkowicie nieplanowane scrapowe zakupy)

 

 

  

A w domu czekały już na nas szczęśliwe gromady kur, króliczków i kotów!

 

 

 

 

 

Aby zobaczyć ciekawe rzeczy, wcale nie trzeba jechać daleko, wystarczy kilka kilometrów od domu :)

środa, 19 marca 2014
Eachtra znaczy podróż...

 

W niedzielę 9 marca uczestniczyliśmy we wspaniałej podróży...

Wędrowaliśmy po Irlandii, Szkocji, Walii i Bretanii, upajając się zielenią łąk, zapachem wrzosowisk, zachwycając kamiennymi murkami, pragnąc wtulić się w pachnącą sianem wełnę owiec...

W wędrówce i zachwycie towarzyszyły nam słowa starych ballad i poematów oraz porywająca muzyka zespołu Jig Reel Maniacs i pełen pasji taniec dziewcząt z wrocławskiego zespołu Ellorien.

Członkowie zespołów na celtycką podróż zapraszają w wielu polskich miastach. Jeżeli tylko będą niedaleko, idźcie! Wrócicie oczarowani!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć i króciutkich filmików TUTAJ :)

A na koniec jeszcze mała prywata :P

Bo przecież koniecznie muszę dodać, że niezwykle czarujące jest, gdy po podziękowaniach za koncert, lider zespołu zaprasza do znajomych na FB :) :) :) Dlatego napiszę, że Mariusz to wspaniała osoba, niezwykle ciepła i zarażająca swoją pasją :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 12 marca 2014
Kocia arystokracja :)

 

W poprzednią niedzielę pojechaliśmy do Wałbrzycha. Naszym głównym celem była Wystawa Kotów Rasowych... ale oczywiście zrobiłam masę zdjęć podczas drogi - cudownie było oglądać budzącą się wiosnę, tym bardziej, że wspaniale świeciło słońce :)

Oto najciekawsze momenty trasy Kłodzko - Wałbrzych:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I kilka kotów:

 

 

 

 

 

 

 

  

I jeszcze cudowna sosna między Słupcem a Bożkowem :)

 

 

 

A wszystkie zdjęcia można zobaczyć TUTAJ :)


 

środa, 26 lutego 2014
Kilka chwil w Lądku...

 

W miniony piątek wybrałam się z Mamą do Lądka. Głównym powodem było zawiezienie Monice wykrojników :) Przy okazji wybraliśmy się na Rynek, aby zrobić kilka zdjęć. Piękny, ciepły dzień. Lubię taką zimę ;) Na straganach sprzedawców staroci udało mi się kupić dwa kolekcjonerskie drobiazgi - kostkę dla Marcina i śliczną miniaturową kurkę :) A od Moniki dostałam w prezencie cudowny wykrojnik! :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 12 lutego 2014
Opolska wyprawa... - 8.02.2014

 

Wiecie na pewno, że uwielbiamy wspólne rodzinne wyprawy. I czasem nie liczy się nawet cel, ważna jest tylko droga - to, co zobaczymy i przeżyjemy...

Ubiegła sobota była wyjątkowo ciepła i słoneczna, postanowiliśmy zatem wyruszyć w drogę! A gdzie i po co? Oczywiście, po kolejnych członków naszej domowej menażerii :P

Konkrety pomogła nam ustalić wyszukiwarka - to z jej pomocą udaliśmy się po ślicznego japońskiego króliczka do Żędowic (za Strzelcami Opolskimi) oraz wymarzone kury brahmy w okolice Opola :)

Nowych domowników pokażę innym razem, dziś kilka zdjęć z sobotniej wyprawy :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie mam już niestety zdjęć z drogi powrotnej - wtedy to ja prowadziłam i niestety było już ciemno. Muszę jednak wspomnieć o niesamowitym wrażeniu, jakie wywołało w nas wielkie stado saren przebiegające przez jezdnię tuż przed maską samochodu, czy tajemniczy ciemny las, przez który przejeżdżaliśmy w drodze po kury...

Te wrażenie są niezapomniane! Nie rozumiem ludzi, którzy jeżdżą szybko, byle tylko dojechać w jak najkrótszym czasie... przecież to właśnie sama droga może stać się źródłem wielkich przeżyć, nie tylko jej cel!

 

środa, 15 stycznia 2014
Świąteczne Ząbkowice :)

 

W ubiegły czwartek pojechałam do Ząbkowic. Głównym celem były zakupy robótkowe (brakujące muliny), celem dodatkowym - zakupy spożywcze, a takim całkiem niespodziewanym i okazjonalnym - zrobienie kilku zdjęć świątecznych dekoracji na ząbkowickim rynku :)

Zapraszam do oglądania :) Zdjęcia cenne, gdyż cudem odzyskane z karty pamięci ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Zakładki:
A tu - sklepy, w których robię zakupy :)
Autorstwa mojego...
FASCYNACJE
FORA :)
Fotograficznie :)
Hafciarsko... i nie tylko :)
Humor :) :) :)
INSPIRACJE
INSTRUKCJE
Kocie strony :)
Książkowo...
Warto zajrzeć :)
Zaprzyjaźnione :)
Zawodowo...









My Stick Family from WiddlyTinks.com










Anna Kurtasz | Utwórz swoją wizytówkę



Visit Scrapujące Polki







Dawne Kłodzko. Miasto, jakiego nie znasz...

SATW



ZABAWY BLOGOWE

























PRACE W TOKU












KOCHAM...