To, co kocham... scrapbooking, haft krzyżykowy, podróże, fotografia, koty, czytanie książek...
niedziela, 24 lutego 2013
...

 

... i znowu :(

 

 


sobota, 16 lutego 2013
SIEDMIU WSPANIAŁYCH!

 

W zasadzie nie uczestniczę w tego typu zabawach blogowych, ale zrobiłam wyjątek :)

Powiem więcej - sama się do niej wprosiłam :P, gdy tylko zobaczyłam ją u Agnieszki:

http://malowane-igla.blogspot.com/2013/02/siedmiu-wspaniaych-zabawa-blogowa.html

 

Zasady zabawy:

 1. Wymieniasz 7 Twoim zdaniem najwspanialszych panów (nie gra roli, czy cenisz ich za piękną buźkę, czy też za jakieś inne przymioty, grunt, żeby Tobie się podobali; mogą być aktorzy, postacie animowane - aby płeć męska :)

2. Uzasadniasz przynajmniej jeden wybór (dlaczego ten, a nie inny pan). W miarę możliwości wstawiasz fotkę albo filmik.

3. Piszesz, w jakiej kolejności tworzysz swoją listę Wspaniałych.

4. Zapraszasz do zabawy kolejną osobę.

 

Oto moje propozycje wspaniałej siódemki:


1. W tym momencie mojego życia pierwsze miejsce bezapelacyjnie zajmuje

ELF HALDIR z filmu "Władca Pierścieni"

 

 

 

(NIE aktor Craig Parker :P tylko postać przez niego odtwarzana)

Haldir był podkomendnym Galadrieli z lasów Lothlórien. Wraz z braćmi strzegł północnych granic królestwa. Był przewodnikiem dla wkraczającej do tych lasów Drużyny Pierścienia, prowadził ją do Galadrieli. W filmie pojawił się także jako dowódca oddziału elfów, którzy wkraczają do Helmowego Jaru, aby pomóc oblężonym (dla tej sceny mogę oglądać film w nieskończoność). W bitwie o Helmowy Jar ginie zarówno Haldir, jak i wszyscy elfowie, którymi dowodził.

Czy mam tu jeszcze dodatkowo "wywnętrzać się", że  jest o tysiąckroć bardziej męski od posiadającego słodką buźkę Legolasa? :P Czy dołożyć do tego informację, że specjalnie zakupiłam program do przetwarzania zdjęć na wzory haftu krzyżykowego i czekam na przesłanie kanwy i mulin, aby wyszyć przygotowane zdjęcie? Chyba nie muszę :)

No... mam fazę :P Kiedyś mi pewnie minie.... kiedyś... :)

 

2. Drugie miejsce to także postać fikcyjna -

DARKEN RAHL jako bohater FILMU "Miecz prawdy"

(nie książki Goodkinga i nie aktor Craig Parker odtwarzający tę postać :P)

 

 

 

Dlaczego to zaznaczam? Ponieważ wykreowany bohater jest całkowicie różny od postaci książkowej - pomijając nawet zupełnie inny wygląd zewnętrzny, filmowy Rahl - pomimo, że  uosabia samo zUo - mimo wszystko nie jest tak bezwzględny, jak książkowy pierwowzór... No, a poza tym - diabelnie przystojny ;)

Darken Rahl (w polskim tłumaczeniu Rahl Posępny - ktoś na miarę Łozińskiego zmienił imię na przydomek :/ - po co, skoro książkowy bohater przydomkiem "Ojczulek Rahl" już dysponuje?) - tyran, czarodziej i władca D'Hary. W książce ojciec, w filmie - brat Poszukiwacza. 

 

3. Wielka Miłość jeszcze z czasów szkoły podstawowej - 

ROBIN HOOD z serialu "Robin z Sherwood"

(jako postać fikcyjna, a nie Michael Praed :P)

 

 

 

Oglądałam wiele ekranizacji legendy o Robin Hoodzie - tylko ta zawiera w sobie magię, spotęgowaną dodatkowo wieloma nawiązaniami do mitologii celtyckiej (Hern Myśliwy to przecież nikt inny, jak celtycki bóg Cernunnos) oraz klimatyczną muzyką zespołu Clannad.

Dla niezorientowanych (a są tacy? :P) Robin Hood to bohater średniowiecznych angielskich legend ludowych. Zamieszkiwał las Sherwood i walczył przeciwko despotycznemu szeryfowi z Nottingham. 


4. UPIÓR OPERY - też z konkretnej ekranizacji :P

 

 

 

Upiór Opery/Eryk - genialny kompozytor (w książce Gastona Leroux także architekt i iluzjonista). Zamieszkuje podziemia paryskiej opery. Zakochuje się w pięknej śpiewaczce Christine Daae. 


5. I wreszcie postać rzeczywista!

 

 

 

JACEK KACZMARSKI (1957 - 2004) - genialny kompozytor, poeta, bard. To jego piosenki nauczyły mnie historii. Miałam okazję być na jego koncercie w Kłodzku w czasach liceum (około roku 1990) - pieśniarzowi towarzyszył wtedy jako akompaniator młody Piotr Rubik :)


6. KRZYSZTOF PIECZYŃSKI - polski aktor, poeta i pisarz. Ogółowi znany pewnie najlepiej jako Bronek Talar z serialu "Dom" oraz doktor Bruno z "Na dobre i na złe". A ja przewrotnie pokochałam go głównie za cudowną książkę "Listy z Ameryki". Pokochałam tak bardzo, że nawet odważyłam się do niego napisać. Cóż w tym takiego wyjątkowego, spytacie? Ano to, że otrzymałam odpowiedź! :)

 

 

 

7. I ostatni ze wspaniałych panów:

 

 

 

JANUSZ LEON WIŚNIEWSKI - naukowiec (magister fizyki, magister ekonomii, doktor informatyki, doktor habilitowany chemii) i pisarz, znany chyba przede wszystkim jako autor słynnej "Samotności w sieci". Najbardziej kobiecy mężczyzna! I to nie zarzut, a wielka zaleta! Uwielbiam go za "Samotność..." - ale tę pierwotną, w której zakończeniu nie wiemy, co stanie się z bohaterem na peronie... i za "Zespoły napięć". 

 

***

Ufff.... bardzo trudny był to wybór, naprawdę :)

 

A do zabawy zapraszam Monikę:

http://chabrowa.blox.pl/html

 

Czy może ktoś jeszcze ma ochotę? ;)


środa, 13 lutego 2013
Wędrówki duszy...

 

Środa to dzień, w którym prezentuję miejsca moich wędrówek... a zatem pora na pokazanie, gdzie ostatnimi czasy błądzi moja dusza...

 

 

 

czwartek, 07 lutego 2013
Refleksje filmowe...

 

‎"Wierzysz, że walczysz o pokój i wolność, ale ilu zabiłeś w tych bezowocnych zmaganiach?"

 

 

 

wtorek, 05 lutego 2013
Zauroczenie...

 

... ponieważ dzień bez pięknego elfa, to dzień stracony :)

 

 

 

poniedziałek, 04 lutego 2013
Zauroczenie...

 

Ja jeszcze nie mam dosyć... ;)

 

 


niedziela, 03 lutego 2013
Zauroczenie...

 

  

"Caras Galadhon…The heart of Elvendom on earth; realm of the Lord Celeborn and of Galadriel, Lady of Light – Haldir 

(Caras Galadhon... Serce Elvendom na ziemi; kraina Lorda Celeborna i Galadrieli, Pani Światła)"

Źródło: http://wladca-pierscieni.stopklatka.pl/filmjacksona.asp?menu=1003908146

 

 

 

sobota, 02 lutego 2013
Zauroczenie...

 

O elfach rozważania...

Źródło: http://peregrin-tuk.blog.onet.pl

 

"Tolkien zaludnił Śródziemie „czterema wolnymi szczepami” (licząc hurtowo Dużych i Małych Ludzi), będących współodpowiedzialnymi za jego losy. Jeszcze za czasów Bilba w Bitwie Pięciu Armii stają obok siebie i przeciwko sobie  - co wynika z nazwy – różne rasy. Elfowie uczestniczą wtedy w czynny sposób w wojnie, która, jakby na to nie spojrzeć, jest jedynie epizodem, nie umywa się do obecnego zagrożenia.

A co robią teraz? Obdarzają Drużynę dobrymi radami i garstką gadżetów – i co? Idźcie sobie, śmiertelnicy, z udziałem jednego stukniętego czarodzieja, który sam się o to prosił i bawcie się w wasze klocki sami! Niech wam wystarczy delegacja w postaci Legolasa (plus ewentualnie elfie bliźniaki pod koniec całej awantury); my popatrzymy, co z tego wyniknie i zawsze możemy sobie zorganizować odjazd! Z całym szacunkiem – jest tak czy nie!?

Czy ktoś potrafi mi logicznie wytłumaczyć, dlaczego Mistrz nie przewidział czynnego udziału elfów w Wojnie o Pierścień? Dekadentyzm? Naprawdę Legolas (Elf Szary, nie Elf Wysokiego Rodu!) ma być wystarczającą reprezentacją? To niziołków jest aż czterech, a przecież hobbici, poza sytuacjami całkiem wyjątkowymi, walką się nie zajmowali! W przeciwieństwie do elfów, co wszystkim doskonale jest wiadome…

Dlatego genialnym uzupełnieniem Tolkienowskiej wizji jest dla mnie udział elfów w bitwie o Helmowy Jar. Galadriela pyta wprost: „Czy pozostawimy Śródziemie swojemu losowi? Czy pozostawimy ich samych?” A jak teściowa każe, zięć musi. Trochę tu wprawdzie zgrzyta ten Haldir, który „przynosi posłanie od Elronda”  (Haldir był – o mało co nie napisałam „człowiekiem” -podkomendnym Galadrieli, z Lórien, nie z Rivendell!) Z drugiej strony, gdyby teraz pojawił się Glorfindel (zignorowany wcześniej nad Bruinen) i to przewidziany na straty, to takiej volty Jacksonowi by nie darowano.  Trzecioplanowego Haldira można było jeszcze jakoś przełknąć…


 


Zatem wkraczają Pierworodni w ostatniej chwili do Helmowego Jaru jak niebieska kawaleria. 


 

„Jak to możliwe?” - pyta król. Ano właśnie, niemożliwe, o czym wszyscy czytelnicy doskonale wiedzą. Ale jakże wspaniałe! „Z dumą stajemy do walki u boku ludzi” – deklaruje Haldir. Jesteśmy z wami, współodpowiedzialni za losy  n a s z e g o świata,  ofiarowując swoją nieśmiertelność (czy ściślej – długowieczność). Zostało nas mało, ale dajemy,co w naszej mocy.

 

 


A tak nawiasem mówiąc, świetny jest króciutki, pięciosekundowy epizod, kiedy to Aragorn (który, jak pamiętamy, „wygląda okropnie”) rzuca się spontanicznie Haldirowi na szyję. Astralny, złotowłosy, sterylny Haldir zastyga, ręce na moment zawisają mu w powietrzu, po czym z uśmiechem przytula tego  brudasa do siebie. Za kilka godzin umrze w ramionach tegoż brudasa.

 

 


 

Powiecie, że to już nie duch Tolkiena, tylko  pobożne reżyserskie projekcje?

Być może. A jeżeli komuś maszerujący elfowie kojarzą się z pruską gwardią, to w takim razie mamy całkowicie odmienne podejście do archetypów kulturowych. Rzecz jasna, że to właśnie mnie może cechować spaczona optyka z uwagi na typowo kobiecą egzaltację.  Ja bowiem tutaj widzę pułki anielskie, piękne i straszne jak wojsko uszykowane porządnie, ewentualnie trzystu Spartan…. "

 

 

 



piątek, 01 lutego 2013
Zauroczenie...

 

"[...]

Trzecia wreszcie nagroda (tu już bardziej dochodzą do głosu moje osobiste preferencje, chociaż nie odbiegam aż tak daleko od powszechnych odczuć) dla elfów w Helmowym Jarze: za wejście i kontratak na orków przedzierających się przez rozwalony mur. Brąz dla Haldira – za to, że  b y ł.

Jak w tym momencie powiem, że śmierć Haldira kojarzy mi się z obrazami Malczewskiego, to możecie stwierdzić, że całkowicie niesłusznie czynię Mistrzowi uwagi o ksenofobii, sama będąc szowinistką do szpiku kości. No cóż, racja. Ale ci pomarli elfowie na pobojowisku, oglądani pod dziwnym kątem i przesłonięci mgłą… I złote włosy Haldira w nieładzie… Jak u Herberta z kolei, kiedy ściekające z włosów anioła krople wosku tworzyły na ziemi przepowiednię… Czysty symbolizm… [...]"

Źródło: http://peregrin-tuk.blog.onet.pl 

 

 

czwartek, 31 stycznia 2013
Zauroczenie...

 

"Przynoszę posłanie od Elronda z Rivendell. Kiedyś istniał sojusz elfów i ludzi. Kiedyś wspólnie walczyliśmy i ginęliśmy. I dalej uznajemy warunki sojuszu. Z dumą stajemy do walki u boku ludzi".

 

 

 



 
1 , 2
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Zakładki:
A tu - sklepy, w których robię zakupy :)
Autorstwa mojego...
FASCYNACJE
FORA :)
Fotograficznie :)
Hafciarsko... i nie tylko :)
Humor :) :) :)
INSPIRACJE
INSTRUKCJE
Kocie strony :)
Książkowo...
Warto zajrzeć :)
Zaprzyjaźnione :)
Zawodowo...









My Stick Family from WiddlyTinks.com










Anna Kurtasz | Utwórz swoją wizytówkę



Visit Scrapujące Polki







Dawne Kłodzko. Miasto, jakiego nie znasz...

SATW



ZABAWY BLOGOWE

























PRACE W TOKU












KOCHAM...