To, co kocham... scrapbooking, haft krzyżykowy, podróże, fotografia, koty, czytanie książek...
piątek, 28 marca 2014
O kłodzkim rybaku słów kilka...

 

Tydzień temu miałam okazję zrobić kilka zdjęć na ulicy Grottgera. Na jednym z budynków znajduje się bardzo oryginalna latarnia.

 

 

 

Przytoczę jej historię za nieocenionym serwisem Dawne Kłodzko:

"Oryginalna latarnia w kształcie "rybaka" pojawiła się na budynku przy placu Grottgera 1 (dawny Rossmarkt) ok. 1921 roku. Po przebudowie tegoż budynku na narożniku naprzeciwko kościoła OO. Franciszkanów usadowił się "Rybak", który przez blisko 17 lat rozświetlał swoją latarnią plac, stanowiąc dla mieszkańców i turystów idealny punkt orientacyjny.

Oryginalny kształt latarni był widoczny zarówno od strony dworca, jak i od wylotu ulicy Daszyńskiego (dawnej Minorittenstrasse) oraz z mostu św. Jana. "Rybak" gościł również na kartkach pocztowych i dawnych zdjęciach z Kłodzka.

Niestety, we wrześniu 1938 roku, kiedy to w wyniku katastrofalnej powodzi, porównywalnej z tą z 1997 roku, budynek został poważnie naruszony i konieczny stał się kapitalny remont, "rybak" zniknął bez śladu. Budynek wyremontowano, dodając mu drugą kondygnację, ale latarnia już się na nim nie pojawiła. Stopniowo wielu ludzi o niej zapomniało...

23 lutego 2004 roku na forum dyskusyjnym serwisu Dawne Kłodzko jedna z osób zasugerowała, że "rybak" powinien powrócić na swoje dawne miejsce. Dzięki temu, że na forum skrystalizowała się grupa "Przyjaciół Kłodzka" - osób, którym nie jest obojętny los kłodzkich zabytków i śladów przeszłości, pomysł szybko przerodził się w konkretne przedsięwzięcie. Pomimo problemów ze znalezieniem źródłowych materiałów dotyczących "rybaka" po niespełna miesiącu był już gotowy projekt techniczny latarni. Dość szybko udało się też całą "papierkową" stronę przedsięwzięcia oraz uzyskać wszystkie wymagane zezwolenia.

Wykonania latarni podjęła się Pracownia Metaloplastyki Pana Dariusza Tytko z Tarnowskich Gór, specjalizująca się w produkcji białej broni. Na podstawie dokumentacji fotograficznej oraz rysunków z dużą precyzją odwzorowała detale figury oraz samej lampy dodając przy tym "rybakowi" kolorów, o których niestety nic nie wiadomo, zarówno z przekazów piśmiennych, jak i fotografii.

30 maja 2004 o godzinie 12.00 "rybak" został odsłonięty.

Dzięki staraniom "Przyjaciół Kłodzka" oraz wsparciu pracowników firmy "Zimon" i wielu życzliwych ludzi "rybak" rozświetla dziś Plac Grottgera, dodając mu uroku i koloru."

Źródło: http://www.dawneklodzko.pl/index.php?kat=klodzko_dzisiaj_2&side=rybak_powrocil 

Na podlinkowanej stronie można także obejrzeć archiwalne zdjęcia "rybaka".

 

 

  

A tutaj: http://www.dawneklodzko.pl/index.php?kat=klodzko_dzisiaj&side=rybak_1 - fotoreportaż z zamontowania i odsłonięcia latarni przed dziesięcioma laty.

 

O wydarzeniu napisano także tutaj: http://odkryj.pl/at/239/Rybak.html

 

 

 

A już za tydzień zapraszam na relację ze wspaniałego wydarzenia kulturalnego, w którym miałam okazję dziś uczestniczyć: HRABAL 100 lat!


czwartek, 27 marca 2014
SAL "Ink Circles Rosetta" - 1

 

Zauważyłam, że największą frajdę w haftowaniu nie sprawia mi kończenie jakiejś pracy, ale jej zaczynanie :P

 

Wybór wzoru, dobieranie kanwy i muliny, pierwsze krzyżyki... 

 

I chyba właśnie dlatego zapisałam się na SAL u Agnieszki :) :) :)

 

 

 

 

Pierwsze krzyżyki postawione :)

 

 

 

  

Niestety, nie mam na razie czasu na kolejne :( Pocieszam się jednak, że przyjdzie na nie pora :)

 

Osoby zainteresowane udziałem w projekcie zapraszam na bloga Agnieszki lub do naszej grupy na FB :)

 

środa, 26 marca 2014
Po owies...

 

W sobotę wybraliśmy się po owies dla króliczków...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkaliśmy mnóstwo kotów!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I kilka kur...

 

 

 

  

Odwiedziliśmy majątek w Ławicy...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ławica_(województwo_dolnośląskie)

http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2067%3Alawica&catid=21%3A2009-01-21-19-25-04&Itemid=54

... ale więcej o nim napiszę za tydzień :)

 

 

 

 

Z sentymentem wspomnieliśmy starą szkołę...

 

 

  

I zupełnie nie żałowałam, że nie pojechałam swoim samochodem :P

 

 

 

  

Po drodze zrobiłam cudowne (i całkowicie nieplanowane scrapowe zakupy)

 

 

  

A w domu czekały już na nas szczęśliwe gromady kur, króliczków i kotów!

 

 

 

 

 

Aby zobaczyć ciekawe rzeczy, wcale nie trzeba jechać daleko, wystarczy kilka kilometrów od domu :)

wtorek, 25 marca 2014
PROJECT LIFE - 2014/11

 

I znowu obfity w wydarzenia i emocje tydzień - zajął mi aż dwie strony :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 24 marca 2014
Co u kotów?

 

Dziś na blogu dzień koci :)

A nasze mruczaki wariują obok aż miło :P Szaleństwo! 

 

Ale czasem zasypiają... :P

 

 

 

 

 

 

Z kociej wystawy przywieźliśmy im mnóstwo smacznych prezentów. Polecam tę karmę - jest droga, ale wyjątkowo dobra, gdyż ze smakiem zjadała ją Scrapka, która nie gustuje w zwykłych kocich chrupkach.


 

 

 

Wieczorem koty wizytują kocie łąki. Mieszka tam pełno pysznych myszek :P


 

 

 

 

 

A po bieganiu trzeba spać w pudełku. Im jest ono mniejsze - tym lepiej :P


 

 

A na koniec pochwalę się widokiem, jaki mam z okna klasy. Aż chce się pracować! :)


 

 

niedziela, 23 marca 2014
N jak... nogi :P

 

Kolejna literka - N jak... nogi. Brudne nogi Scrapki :P

 

 

 

 

 

 

Na wyzwanie:

http://biurkowa.blogspot.com/2014/03/n-jak-nikt-i-wasze-literki-m.html

 

 


PROJECT LIFE - 2014/10

 

Powrót po feriach do pracy był ciężki, ale widoki z okna zrekompensowały wszystko :)

A poza tym? Dentysta, zakupy (dostałam cudowną torebkę za... 8 zł :P), oglądanie "Buffy", nowe oczko wodne i pełno oznak wiosny dookoła :)

A w niedzielę - wspaniały koncert w irlandzkim klimacie :)

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

sobota, 22 marca 2014
Powiew wiosny...

 

Pierwsze wiosenne dni przywitały nas słońcem i ciepłem :) To nic, że już jutro ma padać... ten rok i tak rozpieszcza nas pogodą - w ubiegłym o tej porze leżał jeszcze śnieg :)

Wiosenne chwile, wiosenne myśli, a zatem - wiosenne wyzwania!

Na Scrapowym Pasie Startowym witamy wiosnę tryptykiem ATC. Jeżeli nie wiecie, jak się za to zabrać, Blue-Nika chętnie wyjaśni :) Podpowie też, jak zrobić ciekawe tło swojej pracy... Warto więc wykorzystać wiosenną wenę i pobawić się z nami, tym bardziej, że nagroda w wyzwaniu jest wyjątkowo atrakcyjna! Ufundował ją sklep TricksArt, który zasponsorował też tekturki wykorzystane w naszych pracach :) Polecamy zatem serdecznie!

 

 

 

Mój tryptyk powstał z wykorzystaniem tekturek TricksArt oraz zdjęć naszego kurczaka Kacpra, który urodził się ubiegłej wiosny :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Echa komentarzy:

 pętelka, atojaxxl, islas51, Tusia, Pinezka, ona_i_ja - Dziękuję :)

islas51 - W takim razie czekam na zdjęcia małych kociaków :)

Gość - A ja chciałabym zobaczyć na żywo Gaelforce Dance. Wiem, że są niebawem we Wrocławiu, ale mnie po prostu nie stać na bilet :(


czwartek, 20 marca 2014
Kostki - 4/10

 

Czy to już hazard? :P

Kostki powstają powoli, ale systematycznie :) 

 

 

 

 

 

środa, 19 marca 2014
ALBUM WĘDROWNY II

 

Mocno spóźniona jestem... brak mi weny i zapału, jednak wczoraj zmusiłam się do nadrobienia wpisu w jednym z albumów... Oj, długo się naczekała biedna Justyna... Ale album już w drodze!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi: scrap
22:09, anek-73 , SCRAP
Link Komentarze (2) »
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Zakładki:
A tu - sklepy, w których robię zakupy :)
Autorstwa mojego...
FASCYNACJE
FORA :)
Fotograficznie :)
Hafciarsko... i nie tylko :)
Humor :) :) :)
INSPIRACJE
INSTRUKCJE
Kocie strony :)
Książkowo...
Warto zajrzeć :)
Zaprzyjaźnione :)
Zawodowo...









My Stick Family from WiddlyTinks.com










Anna Kurtasz | Utwórz swoją wizytówkę



Visit Scrapujące Polki







Dawne Kłodzko. Miasto, jakiego nie znasz...

SATW



ZABAWY BLOGOWE

























PRACE W TOKU












KOCHAM...